Imprezy, praca i wreszcie spokój
Pracy w tej chwili nie mam. Staż został zakończony z winy szefa, także jestem bezrobotna ale zadowolona bo przynajmniej do łazienki mam dostęp ;P
Imprezowałam od czwartku wieczora....no i teraz dopiero w miarę kontaktuję:D Ale jeszcze nie odespałam wszystkiego i niestety udziela mi się jakby bezsenność.
Farbowałam włosy....szyła masakra plamiasta....poszłam do fryzjerki i mi wyrównała kolory i ścięła bo niestety trzeba było się trochę pozbyć ich(ale na szczęście nie dużo).
9 listopada idę do lekarza, heh już teraz robię listę dolegliwości hahahaha Pomarudzę ale wszystko do porządku będzie doprowadzone.
Z Miśkiem kłótnia była....z jego winy choć się nie przyznał i nadal się nie przyznaje a ja nadal zła jestem no ale już jest w miarę ok, tzn nie zabijamy się, żartujemy, spotykamy się itd. ale nie jest jeszcze tak jak było.
Ciągnie mnie do Holandii....choćby na miesiąc ale ja chcę znowu tam być....
W tej chwili siedzę w piżamie(godzina 18:50) i śpiąca już jestem ale co się kładę to ni chu chu nie da rady zasnąć :D Więc jem owocka, popularnie mówiąc: Kaki hihihi pyszota którą uwielbiam :)
P.S. BRAK RÓŻOWEGO GÓWNA :))))
Imprezowałam od czwartku wieczora....no i teraz dopiero w miarę kontaktuję:D Ale jeszcze nie odespałam wszystkiego i niestety udziela mi się jakby bezsenność.
Farbowałam włosy....szyła masakra plamiasta....poszłam do fryzjerki i mi wyrównała kolory i ścięła bo niestety trzeba było się trochę pozbyć ich(ale na szczęście nie dużo).
9 listopada idę do lekarza, heh już teraz robię listę dolegliwości hahahaha Pomarudzę ale wszystko do porządku będzie doprowadzone.
Z Miśkiem kłótnia była....z jego winy choć się nie przyznał i nadal się nie przyznaje a ja nadal zła jestem no ale już jest w miarę ok, tzn nie zabijamy się, żartujemy, spotykamy się itd. ale nie jest jeszcze tak jak było.
Ciągnie mnie do Holandii....choćby na miesiąc ale ja chcę znowu tam być....
W tej chwili siedzę w piżamie(godzina 18:50) i śpiąca już jestem ale co się kładę to ni chu chu nie da rady zasnąć :D Więc jem owocka, popularnie mówiąc: Kaki hihihi pyszota którą uwielbiam :)
P.S. BRAK RÓŻOWEGO GÓWNA :))))
Tagi:
bezsenność
farbowanie
fryzjer
Holandia
imprezy
Kaki
kłótnia
koniec
lekarz
lista
Misiek
osobiste
praca
przemyślenia
staż
włosy
03.11.2010 o godz. 18:54
3.11.2010, 21:03
slimaki-z-ogorka
napisał(a):
te pokemony doprowadzają do szału, ale co zrobisz ?
różowego gówna nie ma już od dawna ;p
różowego gówna nie ma już od dawna ;p
3.11.2010, 20:24
niczyja
napisał(a):
no sedes jest mocny, a reklamy podobno już dawno nie ma ja też niedawno zauważyłam jej brak :DD
3.11.2010, 19:53
moniczka napisał(a):
Kaki ja też lubię :)))



Jestes moim bogiem hehe